|
Autor: Agnieszka Kraszewska
|
|
27.10.2011. |
|
O wspinaniu w ciąży toczyła się już niejedna debata (forum). Nie brakowało zwolenniczek, jak i przeciwniczek. I pewnie w rzeczywistości też ma to odzwierciedlenie- przyszłe mamy słuchając swojej intuicji, porad lekarza i obserwując organizm, podejmują decyzję na "tak" lub "nie". Jedno jest pewne- nawet z brzuchem wielkości arbuza łatwiej jest wybrać się na wspinanie niż z kilkutygodniowym bobasem.
Czy oznacza to jednak zamknięcie się w czterech ścianach i przyjęcie roli matki Polki? Czy dziecię, które jest najukochańsze na świecie, przesłania wszytko inne? Czy może jednak, mimo nieprzespanych nocy, setek zmienionych pieluch, nadwyrężonego bicepsa od znoszenia wózka, da się wygospodarować trochę czasu dla siebie? Ano, próbujemy. Bywa łatwiej lub trudniej, ale nie zniechęcamy się.
O wspinaniu z bobasem, podróżach, spaniu z niemowlakiem pod namiotem, kąpielach w basenie i innych aktywnych rozrywkach przeczytać możecie na blogu niesiedz.pl, do czego serdecznie zachęcamy.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Prosimy zaloguj się lub zarejestruj. |