|
Autor: Agnieszka Kraszewska
|
|
03.05.2009. |
I stało się, pierwsza majówka od 'nie pamiętam nawet kiedy' spędzona w Trójmieście. Mąż na Blancu, nawet kota do przytulenia brak. Nie jest to więc czas ani miejsce na pisanie czegoś długiego, ambitnego, pożytecznego czy też refleksyjnego. Będzie za to kolorowo.
Artykuł w dziale moda, bo tej poddaje się wszystko w dzisiejszym świecie, nawet CHWYTY WSPINACZKOWE. Co prawda w Polsce jak nasza ojczyzna długa i szeroka dużo wzorów się powtarza, nawet jeśli pochodzą od różnych producentów, to i tak kształty są często zadziwiająco podobne. Pamiętam, jak ktoś kiedyś stwierdził, że babeczka z Trójmiasta wygrała gdyńskie zawody wspinaczkowe, bo znała chwyty. A kto ich nie zna...? No ale przy ilości wspinaczy i ścian w kraju jest to zupełnie zrozumiałe, że chwytów nie są produkowana jak bułeczki. Super, że moda robi swoje i ostatnimi czasy pojawiły się duże formy przykręcane, chwyty strukturalne czy takie z odbitym amonitem. Jednakże, szperając po sieci (wiem, w długi weekend-żałosne) natknęłam się na różne takie bajerki, na które w Polsce moda jeszcze nie przyszła. Może wkrótce:)
 Paliczki  Predator  Pokój 
 Małe stópki 
 Zapalenie dziąseł:) to serio nazwa handlowa  Świeżo wyciśnięte 
 Chwyt prezydencki, nazwa fabryczna: Kaczuszka 
 Bruk  Szczypta  Budda  Alfabet  Aligator
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Prosimy zaloguj się lub zarejestruj. |