Logowanie

Wyszukiwanie


Strona główna arrow Forum wspinaczkowe
Ochrona przed komputerami-spamerami - Otwórz kod, aby wysłać formularz.
Zanim wyślesz przepisz kod który widzisz:
Wyślij nową wiadomość w: "Góry"
Imie:
Tytuł:
Ikona tematu:
nie
Boardcode:
 Kolor:  Rozmiar:   Zamknij wszystkie znaczniki
Wiadomość::

Uśmieszki
B) :( :) :laugh:
:cheer: ;) :P :angry:
:unsure: :ohmy: :huh: :dry:
:lol: :sick: :silly: :blink:
:blush: :kiss: :woohoo: :side:
:S :evil: :whistle: :pinch:

Historia tematu: : Zapytaj Martynę Wojciechowską
Maks. pokazywanych ostatnich postów - (ostatni post jest pierwszy)
Autor Wiadomość
Zbychu A ona taka wysoka??
Madzia Zauwzylam, ze wywiad juz jest na stronie, super!
keskese a dziś miałam okazję sama zapytać Martynę

zatem - lata temu przeszła kurs skałkowy w Rzędkowicach

przed wyprawami często ćwiczy w Rzędkach, a ostatnio (nie sprecyzowała dokładnie) trenowała na Okienniku



zatem dostałam odpowiedź na swoje pytanie - Martyna się wspina!
Wall_E jowita napisał/a:

a mnie interesuje, jaki ma sens wlatywanie helikopterem na jakiś szczyt, który chyba jak widać okazuje się ponad możliwości?



źle sie wyraziłam - na szczyt weszła sama tylko do bazy z której atakowała szczyt ją podwieźli, dzięki czemu omineła drogę przez dżunglę. Nie chcę być złośliwa, też uważam że sporo osiągnęła i jest bardzo konsekwentna a nawet bezkompromisowa w realizacji swoich celów, ale jak dla mnie trochę za bardzo to wszystko medialne.



Natomiast czytałam w wywiadzie z nią że trenowała w rzędkowicach przed zdobywaniem ostatniego szczytu.
Reverssino Wiecie co? Trzeba dowiedzieć się jak jest- tak naprawdę nie wiem, ale nei bądźmy az tak ironiczni i sarkastyczni....hm...jesteście przekonani, że jest tak a nie inaczej? Ja bym chciała usłyszeć co ona ma do powiedzenia.

Realizuje swoje marzenia to raz , a jaki sposób to chyba dwa. Nie kazdemu on chyba tu przypadł do gustu. Osobiście nie śledzę jej kariery, więc może nei powiennam w ogóle się tu wypowiadać. Jednak polecam trochę empatii. Może nie mogła bo połamała kręgosłup? NIe wiem nei mam pojęcia.











Takie moje dziś słowo....spokojne
jowita a mnie interesuje, jaki ma sens wlatywanie helikopterem na jakiś szczyt, który chyba jak widać okazuje się ponad możliwości? nie lepiej wspiąć się na coś mniej wymagającego, ale od początku do końca o własnych siłach?



a tak z innej beczki, w związku z jej nowym programem - "kobieta na krańcu świata", co ona robi dla tych spotkanych kobiet? poza, no co tu ukrywać, zarabianiem na nich.