magda
Gość
|
O:Chloé Graftiaux nie żyje... - 2010/10/13 09:39
robilismy ta gran, zejscie zajelo nam 12h, oczywiscie pogubilsmy czesciowa zejsciowa droge,jakies parchate zjazdy, zejscie z wierzcholka (1.odcinek, gdzie sie nie zwiazuje) to kupa luznych kamieni,czego sie nie dotknie to leci w dol, a jest naprawde stromo, a nie ma w ogole mozliwosci asekuracji (krucho) to byla moja najpowazniejsza rzecz i chyba najbardziej niebezpieczna (obiektywnie)w gorach jaka robilam wspiac sie grania to nic,ale w zejsciu wiele osob, np Andrzej Mroz
|