Marta
Gość
|
Elbrus- PO CO? - 2009/11/13 17:45
W sierpniu tego roku mialam okazje podjac probe wejscia na Elbrus; nie udalo sie - zabraklo nam troche szczescia,tj. kliku wiecej dni pogody. Ale chcialabym zmusic do refleksji wszystkich, ktorzy planuja wyjazd na te gore. Jesli jestescie fanami gor, jezdzicie wysoko, bo tam odpoczywacie i po prostu urzekaja was 'wysokie' krajobrazy - nie jedzcie na Elbrus. Gora pomimo wysokosci jest latwa, zdobywa sie ja spacerem (dlugim, bo dlugim, ale spacerem), czyli nie stanowi specjalnego wyzwania alpinistycznego, a klimatu gorskiego tam NIE MA. Wszedzie kupa zelastwa, mnostwo rosyjskich cwaniakow i oszustow, ktorzy w najlepszym wypadku chca wyludzic od Ciebie pieniadze, nie ma co liczyc na gorska zyczliwosc i pomocna dlon. Jesli Kaukaz - moze dol. Bezingi, moze okoliczne gory. Jesli koniecznie Elbrus- proponuje albo maj tuz przed rozpoczeciem sezonu (duzo sniegu, wiec nie widac smieci i zlomu + brak tloku na gorze=mniej cwaniaczkow chcacych wykorzystac turystow),albo drogi inne niz klasyczna.
|