_
Gość
|
O:szukam ładnej dziewczyny - 2010/09/13 13:18
Kuba, wyobraź sobie, iż moja Stała Partnerka uosabia wszystko, o czym piszesz, może oprócz gotowania, gdyż jesteśmy nowoczesnym zespołem i przy garach tkwię zwykle ja. Nawet ceniłem jej urodę przez te lata - w czysto platonicznym sensie - ot, ozdoba pod skałą.
Ale że zaczęła mi się za bardzo podobać po paru latach wspinania - łeb urwac normalnie, i skargi do losu zanosić. Bo raczej nic nie wyjdzie z żadnego wręczania chwastów czy prób wzajemnego ogrzewania się w namiocie. Nie mówiąc o tym, że "dajesz, k...a" należałoby chyba zamienić na "dajesz, kochanie".
Trochę-m w kropce. Tyle, tytułem pokazania tzw. drugiej strony rewersu.
Pozdrawiam, i powodzenia w poszukiwaniach.
|