Mity, bzdury i ziarnko prawdy
Autor: Agnieszka Kraszewska   
18.03.2007.

wspinanieWspinanie = wyzwanie, czekająca za rogiem przygoda, lepsza kondycja, wyjazdy w skały i góry, jednym słowem kusząca propozycja. Tak zapewne myśli wiele babek, ale zaraz potem do głowy przychodzi im kilka ALE i nie decydują się na rozpoczęcie przygody. Oto kilka przyczyn, które być może zniechęciły i ciebie. Czy słusznie? Przekonajmy się.

 

1. Najczęściej słyszana wątpliwość:  Chciałbym spróbować, ale mam za słabe ręce, żeby się wspinać... 

ImageBZDURA 

Tak się składa, że jakieś 99% kobiet to nie są byłe sztangistki, kulturystki czy inne supermenki, tylko normalne babki, których bicepsy są znikomej wielkości. Ręce nie są przecież jedynym narzędziem wspinacza. To trochę tak jak ze wspinaniem po drabinie- nogi odgrywają istotną rolę. Bycie dobrze rozciągniętym oraz odpowiednie balansowanie ciałem ułatwia znacznie zadanie. No a z tym to kobiety robią w większości przypadków z większą łatwością i gracją niż ich koledzy.

 

2. Jestem za niska, a na dodatek za dużo ważę, ponoć wspinaczki ważą ok. 50 kg przy 170 cm wzrostu.

MIT

ImageWspinanie, to nie wybieg dla modelek, ani boisko do koszykówki, nie ma ograniczeń, każdy może spróbować. O tym, że nie blefuję świadczy fakt, że czołowa polska wspinaczka Ola Taistra ma zaledwie...159 cm wzrostu. 

Co do wagi, to jeśli mieścisz się w uprząż wspinaczkową to oznacza, że śmiało możesz próbować swych sił. Mój znajomy, gdy zaczynał ważył ponad 100 kg, a się skusił na ten sport, co przyczyniło się również do zrzucenia ponad 20 kg. 

  

3. To również zniechęca niektóre kobiety: Jeśli będę się wspinać, moje plecy będą umięśnione i zrobią mi się "motylki" jak osobom, które intensywnie pływają.

ImageZIARENKO PRAWDY....

...Pod warunkiem, że  będziesz się wspinać na prawdę często i to najlepiej nie na pionach, tylko na przewieszonych ścianach. Po wspinaniu raz na tydzień nic nikomu specjalnie nie urośnie. A jeśli nawet ten sport cię wciągnie, to czy umięśniona kobieca sylwetka źle wygląda...?

 

4.  To bardzo drogi sport! Ubranie, sprzęt, samo wspinanie.

BZDURA

ImageNie jest on z pewnością super tani, jeśli jesteś zaawansowanym wspinaczem, wspinasz się nie tylko na ściance ale i w górach, skałach, lodospadach, wtedy trzeba trochę zainwestować. 

Samo wspinanie może być nawet bezpłatne. Niestety, nie każdy mieszka w Krakowie czy na Jurze, na dodatek "zimno i pada na to miejsce w środku Europy", najczęściej więc pozostaje wspinanie na sztucznej ścianie. Wstęp kosztuje średnio 10-12 zł, a czas wspinania jest nieograniczony. Dla porównania za basen czy aerobic płacimy tyle samo, ale za 1 godzinę, a trening na ścianie trwa przynajmniej 2 razy dłużej.

Co do sprzęty, każdy może wypożyczyć uprząż i przyrząd do asekuracji na ściance, koszt kompletu to zazwyczaj 2 - 3 zł.

Ubranie, to sprawa banalna- wystarczą spodnie typu dres (tudzież getry, spodenki 3/4 etc.) oraz wygodna koszulka. W zasadzie ważne są tylko buty, jeśli nie wiesz, czy wspinanie stanie się twoją pasją, nie ma sensu inwestować, na ściankę zabierz stare trampki, jeśli takich nie masz, zakup na bazarku halówek za 20 zł będzie dobrym wyborem.  

 

5. Nie mam z kim zacząć się wspinać, przecież nie mogę sama iść na ściankę, bo nigdy sie nie wspinałam.

BZDURA

ImagePo pierwsze, popytaj wśród znajomych (bo wiadomo, w kupie raźniej), może ktoś się wspina, tylko o tym nie wiesz, ostatnio w Polsce sport ten staje się coraz bardziej modny.

Jeśli w twoim otoczeniu nie ma takiej osoby, śmiało i bez obaw ruszaj na wspin! Na każdym obiekcie jest osoba pilnująca, przeszkolona, która z pewnością nie odmówi ci pomocy, powie, jak założyć uprząż, zapewni bezpieczną asekurację. 

 

6. Niektórym z kolei przeszkadza inna rzecz: Będę jedyną kobieta na ścianie.

ZIARNKO PRAWDY 

A ja odpowiem no i co z tego? Bo tak faktycznie może się zdarzyć, szczególnie, jeśli wybierzesz się na tak zwaną ściankę boulderową (o rodzajach wspinania przeczytasz w naszych kolejnych artykułach). Póki co znaczna większość wspinających się w Polsce osób to mężczyźni i mi wyjątkowo przeszkadzało to tylko raz w bazie szkoleniowej PZA Betlejemka w Tatrach, gdy na 25 osób nocujących tam, 21 stanowili mężczyźni, którzy...niemiłosiernie chrapali :).

 

 

Czy nadal masz wątpliwości? Może poniższe zdjęcia przekonają cię, że na pewno warto zacząć przygodę ze wspinaczką.

 

mnich arco
tatry lodospady
wspinanie bouldering
wspinaczka lubonice

 Więcej wspinaczkowych zdjęć możesz obejrzeć w galerii.




Komentarze (39)
05-02-2009 20:41
 
hej mam pytanie czy w olsztynie jest jakieś miejsce dla początkujących
 
kasiula
11-11-2008 12:46
 
jak na razie wspinałam się 2 razy w życiu,ale już pokochałam ten sport:) za pierwszym razem w jurze,weszłam najpierw na 12 metrów, a potem zwycięsko zdobyłam 24! i to w jednym dniu, a był to pierwszy raz,kiedy zbliżyłam się do skały z myśla inna niż jej oglądnieęcie :P teraz chodze na zajęcia,niestety tylko raz w tyg:C jestem najstarsza w grupie,mam 15 lat,reszta to dzieci z podsawówki,może z 1 gim. wspinają sie dłużej niż ja,ale myśle że dam radę dogonić smarkaczyXD jedynym poblemem są dla mnie 2 starsi faceci,ojcowie kilku dzieci które tam chodzą. są cholernymi szowinistami i myślą że są śmieszni! strasznie mnie to wkurza,jednak staram się olewać ich i fakt że ze mnie kpią na każdym kroku,tylko dlatego,że jestem dziewczyną! kiedy jeden z nich mnie asekurował i dali akurat ściankę z trudnymi chwytami,a ja nie miałam butów,więc doszłam tylko do połowy,a potem zaczęłam się zastanawiać jak mam dalej iść.on jednak tylko mnie wyśmiał i od razu spuścił na dół. ps.jest tu ktoś z gliwic?
 
kajtys
22-05-2008 15:00
 
mery - jasne, ze mozesz, przyjdz na taka scianke gdzie mozna sie wspinac bez liny (na boulderach - nad materacami), wiekszosc scianek takie cos ma. Tam nie potrzebujesz partnera, wszyscy sa samemu.
 
Meks
23-03-2008 19:54
 
a można się samemu wspinać? tzn przechodzić na ściankach czy jak to tam się nazywa? bo nie mam z kim chodzić na ścianki a ten sport naprawdę wciąga...:)jest jakiś rodzaj samodzielnego wspinania się?
 
mery
12-03-2008 14:00
 
Kasia, zapytaj na forum, pewnie ktos Tobie odpowie, nie wiem czy tutaj ktos widzial to pytanie.
 
Marksa
20-01-2008 16:11
 
Witam Bardzo serdecznie-czytam te wasze artykuly i strasznie napalilam sie na sport. Wczesniej juz myslalam o zaczeciu ale jestem ze Szczecina a tu nie ma takich scianek:(. A moze ktos o jakiejs fajnej wie to neich da znac. Dzieki
 
Aneta
28-11-2007 15:42
 
:sigh:sigh:sigh:sigh:sigh:sigh:sigh:sigh:sigh
 
:sigh
17-11-2007 20:15
 
Eh, mam mały biust, wspinaczka mocno na niego oddziałuje? No i czy sporo zwiększa się objętość nadgarstka? Ręce pewnie sporo cierpią. Uwielbiam sport, szukam czegoś dla siebie...nie ganiajcie mnie prosze za ten post, sporo osób ma przecież kompleksy... :sigh
 
Kasia
12-11-2007 16:20
 
jak chcecie sie podzielic informacjami ze mna to piszcie na gg 11221789 :)
 
janeta
12-11-2007 16:18
 
na scianke nie przychodzisz aby sie podlzac chopakom(ja nie za bardzo lubie takie dziewczyny)ale zeby sie powspinac
 
janeta
12-11-2007 16:11
 
hej!!!wspaczka to  
bardzo fajny sport mimo ze czasami jakis sprzet jest drozszy.ja zaczelam sie wspinac gdy mialam 9 lat a teraz mam 12 i czasami sie dziwie ze ktoswypisuje bzdury takie jak np.:ze jest za niska do tego sportu.to nieprawda ja mam 12 la i zaledwie 1,40m i nie zniechecam sie.wspinaczke trenuje 2 razy lub 4 i w klubie "tarnovia" w tarnowie.jesli chcecie ze mna gadac piszczie na moje gg:11221789
 
janeta
02-11-2007 16:47
 
a i jeszcze jedno....jezeli któras z was jest z Katowic to polecam centrum wspinaczkowe "Transformator" na Ligocie
 
ania
02-11-2007 16:45
 
witam...ja na scianke chodze od roku z tym ze mialam jakies 3 miesiace przerwy..i powiem wam ze na poczatku strasznie sie zniechecalam poniewz nie potrafilam przelamac swojego leku wysokosci;) :roll no ale teraz jest coraz lepiej (na szczescie) procz tego to strasznie krepowalo mnie to jak wszyscy na mnie patrza bo mialam wrazenie ze wygladam kompletnie beznadziejnie i niezgrabnie ;) ale teraz mnie to nie obchodzi jak sie patrza...moze wcale nie wygladam zle tylko mnie podziwiaja;) fakt faktem jeszcze duzo mi brakuje do perfekcjonizmu ale przeciez trening czyni mistrza;)poza tym sam pobyt na sciance pomaga mi sie odstresowac, tam zapominam o calym swiecie i liczy sie dla mnie to aby pokonac kolejna sciane i aby dojsc do perfekcji;)w wakacjie z kolei bylam w Lutowcu (Jura KC)I TAM DWA RAZY WCHODZIłAM NA SKALKI...swietne uczucie, swietna zabawa ogólnie genialny sport.. 
pozdrawiam was serdecznie
 
ania
02-11-2007 16:45
 
witam...ja na scianke chodze od roku z tym ze mialam jakies 3 miesiace przerwy..i powiem wam ze na poczatku strasznie sie zniechecalam poniewz nie potrafilam przelamac swojego leku wysokosci;) :roll no ale teraz jest coraz lepiej (na szczescie) procz tego to strasznie krepowalo mnie to jak wszyscy na mnie patrza bo mialam wrazenie ze wygladam kompletnie beznadziejnie i niezgrabnie ;) ale teraz mnie to nie obchodzi jak sie patrza...moze wcale nie wygladam zle tylko mnie podziwiaja;) fakt faktem jeszcze duzo mi brakuje do perfekcjonizmu ale przeciez trening czyni mistrza;)poza tym sam pobyt na sciance pomaga mi sie odstresowac, tam zapominam o calym swiecie i liczy sie dla mnie to aby pokonac kolejna sciane i aby dojsc do perfekcji;)w wakacjie z kolei bylam w Lutowcu (Jura KC)I TAM DWA RAZY WCHODZIłAM NA SKALKI...swietne uczucie, swietna zabawa ogólnie genialny sport.. 
pozdrawiam was serdecznie
 
ania
29-08-2007 16:44
 
Wczoraj poszłam pierwszy raz na scianke. Bylam z chlopakiem ale mimo to czulam sie nieswojo. Ze starych bywalcow wszyscy sie zaczeli gapic.Po pol godzinnym przeszkoleniu z instruktorem czulam sie jak ryba w wodzie i z pewnoscia nie zrezygnuje. Dzis co prawda mam zakwasy ale znaczy to, ze dobrze uzywalam miesni. Tez myslalam, ze mam za slabe rece a poradzilam sobie lepiej niz moj chlopak :) Polecam ten sport wszystkim dziewczynom.
 
Ina
30-07-2007 13:52
 
lubie byc jedyna dziewczyna na scianie wtedy mozna pokazac chlopakom ze dziewczyny tez potrafia sie swietnie wspinac a jak zrobie jakis balder a oni nie to maja wtedy do mnie szacunek! :)
 
zzz
12-07-2007 23:01
 
podoba mi sie, ze dziewczyny uzywaja mniej rak, a wiecej balansuja i kombinuja na scianie. Jesli chodzi o ilosc kobiet, to faktycznie jest ich w Gdansku sporo wspinajacych sie i wcale nie narzekam :) 
pozdrawiam
 
poczatkujacy :)
11-07-2007 00:24
 
Tuare - to moze kiedys sie umowimy.. nie mam butow specjalnych ale chyba zwykle trampki i checi na dzien dobry wystarcza? 
 
Nie chce isc sama poki co..wiec chetnie z kims wpadne ... mzo euda mis ie namowic jedna kolezanke.. ale o na taka strachliwa.. Pozdrawiam jakby co moj mail Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć Pozdrawiam
 
Anula
28-06-2007 16:24
 
Innej w Poznaniu nie ma:( ale dla początkującej osoby też tam jest miejsce:)Nie ma się co obawiać
 
tuare
27-06-2007 21:10
 
Ale to chyba trudna sciana na poczatek co?
 
suzi
27-06-2007 19:21
 
Anula - w Poznaniu mozesz się wybrać na ściankę na Pułaskiego - AZS.To jest w hali tuż obok stadionu AZSu Wejście - 7 zł i siedzisz ile chcesz.Pozdrowienia i może się tam kiedys zobaczymy:)
 
tuare
25-06-2007 19:03
 
Witajcie, ja dopiero wpadlam na pomysł,, a może wspinaczka?? ktos mi powiedział, że mam dobre warunki.. wysoka , szczupła, 56 kg, gietka i mam lek przestrzeni , który chcę pokonać:))zaczełam ćwiczyć swoje słabizny ręce.. keidyś trenowałam na ergometrze wioślarskim, teraz troche hantle i ściskacze do palców.. nei byłam na ściance - nie wiem jaki jest wybór w POZNANIU - bo słyszalam jak dotoąd tylko o jednej na AWF-ie... może jakieś wskazówki, porady informacje.. a może ktos z POZNANIA JEST TU??? Pozdrawiam
 
Anula
19-06-2007 17:44
 
W 3mieście akurat na ściankę chodzi mnóstwo kobiet, więc na pewno nie będziesz sama. A wszyscy wspinacze to fajne chłopaki ;)
 
Ewka
19-06-2007 12:42
 
ja chce spróbować w Gdańsku na ściance. 
Myśle że to niezła zabawa i wogóle wielka radocha a jesli chodzi o to że moge byc jedyną dziewczyną na ściance to napewno mi to nie przeszkadza przynajmniej moge poznać fajnych chłopaków.. :grin :grin :zzz :zzz :zzz :)
 
Gosia ;]
13-05-2007 15:47
 
A ja wlasnie zrobilam pierwszy krok i poszlam na scianke, bylo zajefajnie. Myśle, że to świtny sport. Generalnie biegam po górach, ale tego włąsnie mi chyba brakowało, żeby mieć pełny wachlarz doznań :)
 
Mobi
03-05-2007 12:24
 
W Krakowie jako ścianke polecam fortece, a jeśli chodzi o instruktora to skończyłem kurs z www.szkolawspinania.pl Naprawde warto spróbować:)
 
Szymek
30-04-2007 10:58
 
Rob: w Krakowie. Jeśli możesz pomóc - będę wdzięczna
 
Lesiu
29-04-2007 09:22
 
wspinam sie od roku, do najlzejszych owszem nie naleze, ale to nawet dobrze, bo mam motywacje do schudniecia. Co do miesni to nawet fajnie napiąc mięsien:) cwicze w domku na drązku robie brzuszki- jak narazie całkowicie wystarcza. Problem mam jeden- b.szybko rezygnuje. Nie wiem jak mam to zmienic. Ale jak widze np.okap przede mna i w ciągu trzech podejsc nie zrobie go.. to mowie sobie koniec. i zaczynam ryczeć... Nie polecam takiej techniki;(
 
ewelina
28-04-2007 12:39
 
Monika a w jakim miescie chcesz sie wspinac? To moze cos poradzimy.
 
Rob
27-04-2007 10:11
 
Podpowiedzcie - gdzie najlepiej zaczynać naukę wspinania. Z cierpliwymi instruktorami :) faceci na ściance mi nie przeszkadzają, największym moim wrogiem i tak będę ja sama ...
 
Monika
19-04-2007 21:28
 
:roll Ja wspinam się od roku. Są dni lepsze i gorsze. Mistrzynią to ja nigdy nie będę, ale samo wspinanie sprawia mi ogromną przyjemność i wiele radochy. Polecam wszyskim. P.S: w porównaniu do innych ludzi na ścianie to ja jestem takim troszkę grubaskiem, ale jakoś sobie radzę :)
 
Kaśka
17-04-2007 09:28
 
Polecam!!!! Ja na ścianie z reguły jestem sama, już nie wspominając o wyjazdach w skały :) teraz tez czeka mnie majowy weekend pod namiotami i co?? i znowu bede sama, boję się tylko chrapania facetów ale reszta to juz bułka z masłem....wspinanie z facetami to same plusy, nie plotkują nie obgadują etc...a na dodatek staram się byc lepsza od nich i to bardzo mnie motywuję do pracy....dziewczyny nie zastanawiajcie sie to wspaniały sport POLECAM!!!!!!!Jesli chodzi o umiesnioną sylwetke to ja tam akurat nie mam nic przeciwko, wolę to nie obwisłe pośladki :p . A na sciane poszłam tez sama i teraz poznałam niezłą ekipę oczywiscie męskiej płci ;) ale bardzo to sobie chwalę.... Pozdrawiam :)
 
ancca
09-04-2007 23:00
 
1. cóz. prawdą jest, ze jak się na początku ręce szybko męczą to i wspinaczka przestaje wydawać się fajna:/  
ale kto by się szybko zniechęcał? :) 
2. róznych na ścianie widziałam:) 
3. a mi się moje mięśnie podobają:D 
4. może nie bardzo, ale i najtańszy nie jest 
5. fakt to całkowita bzdura:D 
6. patrz punkt 5 :)
 
pinezka
28-03-2007 09:14
 
Wspinaczka jest super, a na ścianie zazwyczaj mimo wszystko nie jest sie jedyną kobietą, a jeżeli nawet to co to komu przeszkadza.
 
ema
27-03-2007 13:57
 
Wlasnie fajnie byc jedyna kobieta na scianie, ja sie wtedy nie stresuje ze idzie mi gorzej niz innym, bo przeciez jestem kobietą ;) Poza tym mężczyźni zapewne okażą zainteresowanie i udzielą wielu cennych rad :grin
 
zuza
25-03-2007 10:57
 
najwyższy czas zacząć:)polecam
 
aga
25-03-2007 10:50
 
:zzz sssuper! chodzę sporo po górach, ale nigdy sie nie wspinałam, a wspinaczka wygląda kuuuszaco ;)
 
maadziaa
21-03-2007 20:15
 
dlaczego smutna buźka?
 
zdziwiony
21-03-2007 20:07
 
:cry :cry
 
cry

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj.