Logowanie

Wyszukiwanie


Strona główna arrow Artykuły arrow Pozostałe arrow Jak zrobić swoje pierwsze VI.2
Jak zrobić swoje pierwsze VI.2 Drukuj Email Wykop! Facebook Blip wiecej
Autor: Emilia Gruszewska vel Bunia   
16.09.2009.

GrimpadoWiele z Was, drogie czytelniczki dotarło już na swojej drodze wspinaczkowej do takiego momentu, w którym może powiedzieć, że VI.1+ robi z palcem w nosie. Świetnie! Czas zabrać się za coś trudniejszego – takie to przecież jest to wspinanie, że chcemy wspinać się na coraz trudniejszych drogach.... Coraz częściej pojawiają się wyjazdy wspinaczkowe na Jurę, w Sokoliki, na tzw. westa. Ok. Nagle okazuje się, że ciężko jest nam wspinać się na trudniejszych drogach niż to żelazne VI.1+. Dlaczego tak się dzieje? Co z tym zrobić?

Oto kilka rad doświadczonego wojażera skalnego, jak pokonać granicę swoich aktualnych możliwości:

1. Trenuj ciężej niż dotychczas. Brzmi banalne, wiem. Pewnie myślicie sobie, phi, ale mi wielka rada. Pod tym zdaniem kryje się jednak wielka moc. Pisząc je mam na mysli przede wszystkim bardziej wartościowe trenowanie. Niezależnie od tego, czy twój trening odbywa się na bulderowni, czy w skałach, czy na ścianie z liną staraj się przykładać do wykonywanego treningu. Wybieraj ciekawe drogi, przyłóż się do ułożenia bulderu, postaraj się, żeby był naprawdę trudny i pracuj nad nim, nie plotkuj na treningu – a przynajmniej nie tak dużo:)

Image
Karina na prowadzeniu

2. Trenuj, jak faceci. To kolejna dobra rada dla każdej babeczki. Już widzę, jak czytając te słowa uśmiechacie się do siebie.... spróbuj robic te same drogi, te same obwody i te same buldery, co twoi znajomi. Skoro razem trenujecie to znaczy, że możecie robić na treningu to samo. Tłumacząc się, że ja jestem dziewczyna i nie dam rady, więc sobie zrobię coś łatwiejszego, raczej nie dacie rady robić postępów. Trenowanie z facetami to świetna okazja gonienia za lepszym, bo nawet słaby facet jest silniejszy od silnej babeczki – warto to wykorzystać! Nie kręć nosem, nie tłumacz się i będź twarda. Zrobienie w końcu obwodu z facetami zajmie Ci jakiś czas, ale jak nie będziesz próbować – nie osiągniesz tego nigdy. Jak to mawiają – samo nie przyjdzie...

3. Przystawiaj się do trudnych dróg. Jeśli jesteś w skałach – świetnie! Poproś kogoś, żeby prowadził przed tobą twój cel. Wykorzystaj asekurowanie na obserwację sekwencji. Poproś o podpowiedzi, sugestie, jak przejść trudności drogi. Przystaw się do drogi z dolną asekuracją – to świetny sposób patentowania dróg – szczególnie o trudnościach VI.2 . Pamiętaj, że odpadanie i latanie na drodze sportowe jest ok. Jedyne niebezpieczeństwo, jakie Ci grozi to zła asekuracja! Jeśli masz zaufanego partnera wspinaczkowego, pracuj nad drogą z dołem!

4. Starannie wybierz cel wspinaczkowy. Jestem zdania, że na swoje tzw. życiówki dobrze wybrać przyjazną drogę. Co to znaczy? Po pierwsze polecenie. Jeśli ktoś o dobrych intencjach powie Ci, żebyś spróbowała, bo droga jest ładna, warta zrobienia, przystępna itd. – to wybierz właśnie ją. Po drugie długość drogi. Oczywiste jest, że droga o długości 30m będzie miała łatwiejsze ruchy niż 10m. Przewieszona 20metrowa będzie miała większe chwyty niż pionowa lub połoga 20metrowa. Weź pod uwagę te czynniki, ale również swoje preferencje. Jeśli dobrze czujesz się na kaloryferach, poszukaj takiej drogi. Jeśli na pionach – poszukaj ładnej płyty.

Emilia Gruszewska Bunia Grimpado
Bunia (Grimpado) fot.Darek Lubomski

5. Nie rezygnuj. Daj sobie trochę czasu na zrobienie drogi. Czasami wystarczy jeden dzień odpoczynku i droga puszcza! Jeśli czujesz, że jesteś blisko, to na pewno ją zrobisz. Jeden z moich znajomych ma takie powiedzonko: „Jak robisz drogę z jednym blokiem, to nie ma bata, żeby jej nie zrobić”:) - oczywiście z dołem! Coś w tym jest...

6. Nie wiś tygodniami na drodze. Jeśli w czasie swojego dotychczasowego wspinania nie zrobiłaś wielu dróg o podobnych trudnościach (VI.1 czy VI.1+), może się okazać, że nie zrobisz trudniejszej drogi. Stopień VI.2 to nie jest taki kosmos, żeby patentować drogę długo. Powisisz sobie później, na VI.5

7. Rób sobie przerwy od drogi. Jeśli jednak potrzebujesz więcej czasu na zrobienie drogi, musisz go rzeczywiście mieć. Mieć go tyle, żeby wspinać się nie tylko na niej. Wspinaj się os, rób dużo łatwiejszych dróg. Rozwspinasz się świetnie, zaprocentuje to w przyszłości i pozwoli Ci na chwile zapomnieć o drodze... Jeśli po jakimś wyjeździe wspinaczkowym okaże się, że właściwie to już wszystko z tej listy zrealizowałaś, to gratulacje! Oznacza to, że poprowadziłaś swoją wymarzoną drogę lub drogi i jesteś na dobrej drodze do dalszego progresu!

Powodzenia w skałach!

 

Szkoła kreatywnego wspinania Grimpado z przyjemnością informuję Was o utworzeniu grupy dla osób początkujących, która rozpocznie treningi już 5 października!

 

 

Jeśli jesteś początkującą wspinaczką, zajrzyj też tutaj.

# Przedyskutuj ten artykuł na forum. (0 postów)




Skomentuj pierwsza/y

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »