|
"Joga pozwala w bezpieczny sposób odkrywać siebie poprzez pracę z ciałem, oddechem i świadomością. W zgodzie ze swoimi możliwościami i potrzebami mogą ćwiczyć osoby o różnych predyspozycjach. W ćwiczeniu jogi odnajdą się osoby potrzebujące regeneracji psychofizycznej, szukające sposobu na poradzenie sobie ze stresem, jak i osoby pełne energii gotowe do intensywnych ćwiczeń... " w taki sposób Ania Haracz zaprasza na swoje zajęcia. A jak to się ma do wspinania???
Trening wspinaczkowy składa się z wielu skomplikowanych aspektów - siły, wytrzymałości, gibkości ... Aby urozmaicić swoje zajęcia i nauczyć się czegoś nowego możemy skorzystać z JOGII - i wcale nie będziemy pierwsi :) Jest wiele rzeczy, które łączą te dwie dyscypliny: bystrość umysłu, wyciszenie i koncentracja oraz zdolność do przekraczania swoich osobistych granic. Inne czysto fizyczne aspekty to: równowaga, gibkość, siła, napięcie ciała i wytrzymałość mięśni.
Podstawową rzeczą, której uczy joga to świadomość ciała. Na kilku pierwszych zajęciach na pewno dowiemy się o istnieniu nieznanych dla nas mięśni. Zobaczymy, że możemy nimi poruszyć. Jedną z najciekawszych rzeczy dla wspinaczy są idealnie proste plecy - każdy z nas może je wyprostować :) Większa świadomość we wspinaczce oznacza większe możliwości optymalnych ustawień. Będziemy wiedzieli jak najlepiej postawić stopę, złapać chwyt czy wyważyć ciało. Poznamy także nowe elementy ruchu. W każdej asanie (pozycja jogi), gdzie walczymy o utrzymanie równowagi, staramy się znaleźć równy oddech aby uspokoić nasze ciało i umysł, dzięki czemu łatwiej utrzymać pion. Nauka oddechu i koncentracji na 100% przyda nam się podczas wspinaczki. Kontrolowany i równomierny oddech może baaardzo dużo - wspinaczom często towarzyszy bezdech podczas najtrudniejszych sekwencji na drodze, a przecież mięśnie potrzebują tlenu. Nasza siła wewnętrzna (we wspinaniu potocznie zwana psychą) jest rozwijana też przy wykonywaniu asan. W pozycjach, które początkowo są dla nas nie do wykonania, po pewnym czasie możemy się relaksować. Wiemy co chcemy poprawić i dążymy do celu rozwijając swoje umiejętności - tak samo jak z drogami wspinaczkowymi. Część asan pomoże nam także rozwinąć gibkość, cechę której brakuje dużej ilości wspinaczy. Ogólnie wiadomo, że ważne jest aby po treningu wspinaczkowym rozciągać mięśnie - może nowe ćwiczenia zaczerpnięte z lekcji jogi?? Sekwencja "powitania słońca" jest idealna podczas rozgrzewki, dokładnie rozgrzewa wszystkie partie ciała, nawet te najgłębsze.
Dodatkowym plusem jogi (już mniej związanym ze wspinaniem) jest to, że pozytywnie wpływa na nasze wewnętrzne organy. Oczywiście każde ćwiczenie ma swoje właściwości i najlepiej, gdy zapozna nas z nimi doświadczony instruktor. Należy pamiętać, że joga źle praktykowana może być groźna (nawet bardziej niż wspinaczka). Przy kontuzjach kolan, kręgosłupa, łokci czy nadgarstków trzeba zapytać się doświadczonego instruktora czy w ogóle nadajemy się do jogi. Nie chcę nikogo zniechęcić, ale nawet gdy nic nam nie jest a trafimy na złego instruktora to może nam się coś stać. Warto więc przeprowadzić wywiad oraz poczytać na forach o najlepszych nauczycielach w okolicy.
Czas na dowody w formie zdjęć, że joga jest potrzebna i modna wśród wspinaczy :)  Martina Cufar relaksuje się po wspinaniu (źródło: www.martinacufar.com)  Kinga Ociepka (Marmot,Five Ten) i wirabhadrasana III ( fot. Maciek Oczko)  Martina Cufar (źródło www.martinacufar.com)  Ola Taistra (Alpinus Expedition Team, Evolv, Mammut) w poszukiwaniu spokoju (fot. S. Wutke)
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Prosimy zaloguj się lub zarejestruj. |