Być dobrym boulderowcem to sztuka ale uprawiać sztukę w boulderowni to nielada sztuka. Wolno się rozkręca ale potem szczęka opada. Trening przed San Francisco International Arts Festival.
I to dosłownie. Brazylijczyk Gabriel Primo urządził sobie mieszkania na ścianie jednego z budynków w centrum Rio de Janeiro. Ten ekstrawagancki osobnik "mieszka" tam od 23 maja i codziennie zachęca przechodniów do rozmowy na temat tego, jak organizują przestrzeń w domu.
Miejmy nadzieję, że aż tak źle nie jest, bo latka lecą, a do trzech dyszek wcale nie jest daleko. A może kobiet to nie dotyczy?
Tak serio, to nic nie może wiecznie trwac, ale forma mogłaby dłużej. Z drugiej strony można na drzwiach powiesic, co by dopingowało, gdy się na trening nie chce iść.
Spacerując miejską ulicą można napotkać mniej lub bardziej intersujących ludzi, obserwować mniej lub bardziej ciekawe sytuacje. Od jakiegoś czasu zastanawia nas dlaczego nie przylatują tu ptaki które dawniej obsiadywały wszystkie drzewa. Może to przez dom nowych sąsiadów, może przez ich nawyki? Jak sądzicie?
Czy trzeba jechać do Anglii, Szwajcarii lub innego państwa, gdzie rozrywki typu wspinanie są drogie na dla przeciętnego Polaka, by zapłacić 60 zł za godzinkę wspinania? Otóż nie! W Polsce również jest to możliwe. Nawet przekraczamy zagraniczne standardy cenowe...
W całkiem nieodległej przeszłości natknęłam się na wielce dziwne zjawisko natury. Mój instynkt wspinaczki kazał mi pomacać, potrawersować (co muszę szczerze przyznać przychodziło z wielkim trudem). Kto zgadnie, co to i gdzie to?
Po dłuższym okresie ładowania, nie ma mowy o zwiotczałych bickach czy nieumięśnionych plecach. Od boulderowania - rozbudowana konstrukcja pleców, przy chodzeniu w okapach można dać popalić mięśniom brzucha i wyrobić śliczną drabinkę, jak wspin w górach to i łydki się uformują.
Pewnie wszyscy zastanawiali się skąd pochodzi ogromna moc krakowskich wspinaczy. Przechadzając się po ulicach tego ślicznego miasta, zupełnie przypadkiem natknęłyśmy się na coś co rozwiązuje tę zagadkę. Dostrzegłyśmy owianą tajemnicą pakernie, gdzie trenują najlepsi. Szybkie (ucieczka przed pit bull terierem) zdjęcia zza płotu wszystko wyjaśnią.
Redakcja wspinaczki.pl chce zdementować pogłoski, jakoby znany ze swoich prowokacyjnych dzieł duński artysta Marco Evaristti, który chciał na różowo pomalować szczyt Mont Blanc, działał na zlecenie naszego serwisu.
"W poniedziałek Evaristti nieszkodliwą dla środowiska farbą na bazie wyciągu z malin pomalował na próbę fragment góry na wysokości 3400 metrów n.p.m. Zatrzymali go żandarmi i helikopterem zwieźli do Chamonix.