Logowanie

Wyszukiwanie


Strona główna arrow Aktualności arrow Z Polski arrow Mistrzostwa Polski Szkół Wyższych - wspinaczka sportowa
Mistrzostwa Polski Szkół Wyższych - wspinaczka sportowa Drukuj Email Wykop! Facebook Blip wiecej
Autor: Aleksandra Cupryś   
20.05.2007.

wspinaczka12.05.2007 stał się długo oczekiwanym dniem studenckiej rywalizacji! Uczelnie wyższe całego kraju spotkały się w Krakowie by współzawodniczyć, a ostatecznie zdobyć pożądany przez wszystkich Puchar Polski Szkół Wyższych we wspinaczce sportowej.

Całe wydarzenie rozpoczęło się dzień wcześniej- 11 maja. Szefowie rywalizujących zespołów mieli szansę zaznajomić się z zasadami obowiązującymi w trakcie trwania zawodów. Gospodarze udostępnili salę, w której zorganizowano spotkanie mające na celu wyjaśnienie wszelkich wątpliwości i niejasności dotyczących organizacji i przebiegu całej imprezy. Nastąpiło również publiczne losowanie numerów startowych przypisanych każdej z 37, wpisanych w poczet startujących uczelni. Każda z przyjezdnych drużyn wspinaczkowych wyjadaczy mogła liczyć na zakwaterowanie w krakowskich akademikach, a uczelnie miały możliwość zapewnienia swoim podopiecznym gorących posiłków, poprzez wykupienie odpowiednich blankietów wymienialnych w oznaczonych punktach na dania zaspokajające zapotrzebowanie energetyczne zawodników. Godzina rozpoczynająca MPSzW (8:00 rano) była testem sprawdzającym skłonność uczestników do poświęceń. Warto jednak było poświęcić kilka godzin snu, nawet tym startującym na ostatnich pozycjach i pojawić się na ścianie o czasie. Czynnikiem mobilizującym i skłaniający do przerwania fazy regeneracyjnej ciała (snu) był tzw. "przedskoczek"- osobnik o wyjątkowej mocy, który wykonał wszystkie 5 dróg po kolei, oczywiście bez zbędnych przerw:

1. Droga łatwa mężczyzn, każdy przechwyt drogi łatwej = 1 pkt.

2. Droga trudna kobiet, każdy przechwyt drogi trudnej = 2 pkt.

3. Droga biegowa.

4. Droga łatwa kobiet.

5. Droga trudna mężczyzn.

wspinaczce sportowej
Arena zmagań (fot. Artur Kraszewski)
Dzięki tej fachowej prezentacji zawodnicy, w większości bez problemów mogli sprecyzować, na którą trudność się decydują. Było to konieczne, ponieważ jedną z głównych zasad turnieju byłą możliwość wykonania tylko jednej drogi na trudność oraz "czasówki". Na podstawie decyzji zawodników, co do poziomu dróg, zapisanych w kartach zgłoszeniowych, oszacowano czas jakim dysponuje każda uczelnia rozpoczynająca swój start. W widocznym miejscu umieszczono nazwiska 266 osób startujących wraz z godziną, w której miały one rozpocząć swoje zmagania. Ogółem chętnych do rywalizacji z całej Polski było: 92 studentki i 174 studentów, oraz 22 zagrzewających do walki kierowników i trenerów. Impreza sportowa o tak dużej skali wymagała od organizatorów ogromnego wkładu pracy i energii, zarówno przed jak i w trakcie trwania turnieju.

Na szczęście krakowiakom udało się nie dopuścić do narodzin zamętu i chaosu, dzięki czemu zawody przebiegały sprawnie i bez zbędnych zastojów. By rozładować zagęszczenie w hali sportowej Korona, gdzie odbywała się właściwa część zawodów, udostępniono rozgrzewkową salę boulderową i siłownię. Każdy przygotowany do startu zawodnik, zgodnie z procedurą, zasiadał w uprzednio przygotowanej strefie. Strefa ta nie była niczym oddzielona od ściany wspinaczkowej, więc każdy mógł podpatrzeć unikalne patenty na dane trudności, autorstwa zawodników, którzy mieli już start za sobą. Tajemnicą nie była również technika biegania, gdyż druga strefa, ustawiona naprzeciw pierwszej, była równie dobrym punktem obserwacyjnym poczynań zawodników. Drogi „na trudność” wymagały od studentów posiadania wielu zdolności. Czas wyznaczony na pokonanie ponad 20 przechwytów nie mógł przekroczyć 4 minut. Na tę krótką chwilę każdy z zawodników musiał uaktywnić niemal wszystkie nabyte w przeszłości umiejętności. Drogi były skonstruowane tak, by sprawdzić przygotowanie startujących zarówno pod względem technicznym jaki wytrzymałościowym, nie zabrakło też dalekich przechwytów i niedużych okapów. W trakcie całej imprezy panowała atmosfera pozytywnej rywalizacji, a współzawodnicy potrafili się jednoczyć i tak powstałą grupą ogólnopolską, dopingować zawodnika jednej ze startujących uczelni. Krakowski turniej wyłonił, spośród puli studentów zajmujących się wspinaczką, tych najlepszych, i tak :

 

Kobiety bieg

1. Monika Prokopiuk/ Akademia Rolnicza Lublin

2. Agata Wiśniewska/ Uniwersytet Mikołaja Kopernika Toruń

3. Agnieszka Miciuła/ Uniwersytet Marii Curie Skłodowskiej Lublin

 

Kobiety ogólnie

1. Agata Wiśniewska/ Uniwersytet Mikołaja Kopernika Toruń

2. Aleksandra Przybysz/ Politechnika Wrocławska

3. Magdalena Krulikowska/ Politechnika Warszawska

 

Kobiety drużynowo

1. Uniwersytet Warszawski

2. Uniwersytet Jagielloński

3. Politechnika Warszawska

 

Wyniki XXIV MPSzW: ind. K , ind. M , druż. K , druż. M

 

szkół wyższych
(fot. Artur Kraszewski)

puchar polski
(fot. Artur Kraszewski)




Komentarze (11)
27-03-2008 18:11
 
Czy ktos jeszcze zauwazyl ze gosc ktory pozniej wreczal puchary i medale rano przed zawodami wydawal rowniez kielbase w stolowce ?? ;)
 
Patryk
13-02-2008 16:47
 
ja chce tam byc>> pozdro dla fanow wspinaczki:) :grin ;) :p :zzz
 
roksa
13-02-2008 16:45
 
voze ale mam chec sie tam wybrac nie wiem ale byle szybko > pozdro dla fanow wspinaczki:) :) ;) 8) :p
 
roksnka:)
06-07-2007 19:54
 
:zzz Bombel ty ... :grin
 
:)
25-05-2007 13:21
 
Nigdy tam nie byłam :sing , ale muszę się wybrać. Pozdro . :grin
 
Monia
24-05-2007 17:11
 
Chodzi o człowieka prowadzącego wręczenie nagród. Sytuacje takie jak wręczenie złej drużynie pucharu, po czym krzyczenie przez mikrofon czegoś w rodzaju: "kto zabrał puchar, proszę go natychmiast oddać" nie może mięć miejsca na zawodach. Przypomnę, że gra toczyła się o MISTRZOSTWO POLSKI (może same zawody na to nie wskazują, ale to jednak najważniejsza impreza roku w kalendarzu akademickim) takiemu wydarzeniu należy się pewien styl.
 
janeczka
24-05-2007 15:32
 
jaki spiker??
 
xenia
24-05-2007 13:00
 
"Zawody były bardzo fajnie zorganizowane..." 
 
Ja bym o tym nie wspominała, szczególnie jako jeden z organizatorów. O ile zawody poszły sprawnie to zepsuła to całkiem końcówka. Na wyniki trzeba był czekać tak długo ze większość dała sobie spokój i pojechała do domów (tylko raz na podium pojawiły się wszystkie wyczytywane osoby). Do tego spiker był po prostu fatalny. Nie wiem, kto mu dał mikrofon. Żenada
 
janeczka
24-05-2007 09:18
 
Faktycznie, pmysl na mierzenie czasu, oraz mowienie "stop" jest lekko ...hmmm ...dziwny.
 
Rex
24-05-2007 08:13
 
Zawody były bardzo fajnie zorganizowane, choc niepowiem - formuła nieco... hmmm ... dziwna.  
Możliwe że to jedyne rozwiązanie przy tak licznych zawodnikach. No i dlaczego muzykę puszczono dopiero na samym końcu?? :)
 
xenia
23-05-2007 19:44
 
Brawo pani Aleksandro piękny artykuł
 
Rafal

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

new banners lamoda Image Banner 750 x 200