Logowanie

Wyszukiwanie


Strona główna arrow Artykuły arrow Wyjazdy arrow Murcia - La Alberca jako rejon dla początkujących
Murcia - La Alberca jako rejon dla początkujących Drukuj Email Wykop! Facebook Blip wiecej
Autor: Nina Fokczyńska   
17.11.2010.

MurciaJadąc na erasmua do południowej Hiszpanii obawiałam się tylko jednego – czy będę miała gdzie się wspinać. Z doświadczenia wiem, że Hiszpania obfituje w rejony górzyste. Jednak czy wszędzie? Czy znajdę kompanów? Czy będą trudności dla mnie, itp… Pytań było wiele. Odpowiedź na pierwsze znalazłam tuż po przylocie.

Murcia

Jadąc z lotniska w Alicante do Murci, gdzie miałam spędzić kilka najbliższych miesięcy, jedynym krajobrazem były góry i rozlegle uprawy cytrusów i oliwek. Sama Murcia leży w dolinie zewsząd otoczonej górami. Mój hiszpański kolega był pewien , że rejonów wspinaczkowych jest mnóstwo. Jako, że sport ten jednak jest mu obcy, żadnych więcej informacji nie umiał mi udzielić. Zaczęłam więc poszukiwania w Internecie. Nie było łatwo. Gdzieniegdzie można znaleźć kilka informacji o tym, że owszem, wspinać się można jednak gdzie i jak tam dojechać, tak mało istotnych informacji hiszpańskie strony nie podawały. Tutaj przyszedł mi z pomocą portal społecznościowy Couchsurfing.org. Na posta zostawionego w grupie ‘climbing Murcia’, odpowiedziały dwie osoby. W tym momencie rozwiązał się też problem współtowarzyszy wspinaczki. Tak oto zaczęła się moja wspinaczkowa przygoda na erasmusie.

La Alberca

La AlbercaW okolicach Murci znajduje się pięć regionów wspinaczkowych. Razem około 145 dróg. Zaznaczam jednak, że są to najbliższe rejony. Tak wiec np. Mula, inny region wspinaczkowy warty polecenia – oddalona od Murci ok.40 km już się w teren Murci nie wlicza.

Z Jorge byłam umówiona na plaza Uniewersidad. Jako, że hiszpańskie poczucie czasu jest nieco inne niż polskie, w czas oczekiwania należy przeważnie wliczyć 15 min spóźnienia. Okazało się, że Naxo i Jorge, dopiero rozpoczynają przygodę ze wspinaczką. Tym lepiej dla mnie ponieważ, po kilku miesięcznej przerwie spowodowanej urazem kręgosłupa, potrzebowałam czasu na tak zwane rozwspianie.

Jako pierwszy region wybraliśmy La Alberca. Małe miasteczko, położone około 7km na południe od Murci. Wyjeżdżając z miasta należy się kierować drogą A-30 w kierunku El Palmar/La Alberca. Następnie droga nr MU- 302 doprowadzi nas na miejsce. Rejon wspinaczkowy, El Valle i Las Canteras, znajduje się w parku krajobrazowym o takiej samej nazwie - El Valle. Żeby dojechać proponuje pytać miejscowych o Alberque Juvenil, czyli coś w stylu centrum sportu i rekreacji dla dzieci. Z parkingu pod skały prowadzi żwirowa droga pod górę. Po około 10 minutach marszu jesteśmy na miejscu.

Jak wspominałam pojechałam z początkującymi wspinaczami, tak więc region całkowicie odzwierciedlał ich umiejętności. W El Valle znajduję się 15 dróg, z których najwyższe mają 18 metrów. Przeważają IV, jest też kilka V i aż jedna VI+ !!;) Dominującym rodzajem skały w Hiszpanii jest wapień (caliza), szary lub czerwony. Ściana w większości połoga, bądź pionowa z nielicznymi przewieszeniami. Zaawansowani wspinacze nie mają tutaj czego szukać. Chociaż jak na pierwszy dzień, jeśli chce się postawić na ilość a nie jakość, ściana do treningu idealna. Jeśli chodzi o nowicjuszy, jak najbardziej polecam! Drogi są bardzo dobrze obite, na końcu zawsze znajduję się łańcuch z karabinkiem, więc odpada problem przewiązywania się po skończeniu drogi. Trzeba również zaznaczyć, że ściana jest wystawiona na słońce. Obecnie mamy listopad, a jednak tempo w jakim znikała magnezja – pamiętając, że są to drogi czwórkowe – było zadziwiające. Podejrzewam, że w sezonie letnim, nawet zaprawieni w boju łojanci spływali by z największych klam.

Wystarczyły dwa dni, aby wykorzystać wszystko co rejon El Valle miał nam do zaoferowania ( w szybszym tempie da się z nim spokojnie uporać w jeden). Po wspinaniu można porokoszować się tutejszym folklorem, wstępując na piwo do osiedlowego „baru”. Tutaj należy się kilka słów wyjaśnienia. Otóż owy „bar” jest w rzeczywistości sklepem, przed którym można wystawić sobie krzesła i zastępując stół murkiem, przystąpić do konsumpcji litrowej Estrelli Levante oraz tutejszego przysmaku czyli chipsów z oliwkami, skropionych sokiem z cytryny. Tak też zrobiliśmy. Jako, że okoliczne góry są również rajem dla kolarzy, można tutaj spotkać całe ekipy zjeżdżające się w tym samym celu co my.

Ceny w tym rejonie nie są wygórowane. Jako studentka przybyła z kraju „ubogiego wschodu”, za jaki większość Hiszpanów uważa Polskę, polecam zakupy w Mercadonie, Eroskim, Lidlu lub supermarkecie Dia. Złocisty, chmielowy trunek , w ilości jednego litra można tutaj kupić za euro, czyli około dwa razy taniej niż w Polsce.

Niezbędny do wspinu przewodnik można kupić w centrum Murci, na Av General Primo de Rivera. Sklep nazywa się Deportes Nortes.

Jeżeli chodzi o nocleg, to opcja ‘na dziko’ odpada. Jest to tutaj zabronione ponieważ wszystkie rejony skalne znajdują się na terenie parku krajobrazowego. Znaleziony przeze mnie w Internecie camping, najbliżej Murci, znajduje się niedaleko miejscowości Totana. Nie jest to jednak zbyt blisko skał. Generalnie poruszanie się po rejonach skalnych bez auta może być trudne. Owszem kursują autobusy, jednak do mniejszych miasteczek dosyć rzadko, poza tym dworce zawsze znajdują się w centrum, a jak wiadomo skały wręcz przeciwnie. Podróżowanie stopem również nie jest tutaj rozpowszechnione. Wypożyczenie auta to koszt około 85 euro za 2 dni, plus benzyna. Tak wiec jeżeli nie mamy własnego środka transportu polecam skontaktować się z lokalnymi wspinaczami, którzy jak na południowców przystało, zawsze są bardzo pomocni.

Nina Fokczyńska wiadomosc

# Przedyskutuj ten artykuł na forum. (0 postów)




Skomentuj pierwsza/y

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

new banners lamoda Image Banner 750 x 200