|
Coraz liczniej ukazujące się informacje o wspinaczkowych osiągnięciach wskazują na to, że sezon wspinaczkowy 2008 można uznać za rozpoczęty. Jeżeli przed wyjazdem w skały masz to dziwne uczucie, że od ostatniej wyprawy część wiedzy gdzieś umknęła, a bezpieczna ścianka nie nauczyła jak zakładać stanowisko, to może czas podejść do sprawy profesjonalnie i skorzystać z rad tych, którzy mogą wypełnić luki w naszej edukacji i pod okiem których będziemy mogli po prostu się powspinać.
Poniższa rozmowa z Michałem Janikiem- instruktorem wspinaczki sportowej- pozwoli na rozwianie kilku wątpliwości, które powinny pojawić się przy wyborze właściwej szkółki i właściwego instruktora. Aleksandra Przybysz: Może zacznę prosto z mostu. Czy kurs wspinaczkowy jest rzeczywiście potrzebny? Czy nauczy nas czegoś więcej niż zwykły poradnik wspinaczki dla poczatkujących albo doświadczony kolega ze ścianki wspinaczkowej? Michał Janik: Osobiście uważam, że kurs jest bardzo potrzebny, zarówno dla zupełnie początkujących, jak i osób, które są troszkę bardziej "zaawansowane". Główne powody to niedostateczna wiedza i złe nawyki. Na pytanie czy nauczy nas czegoś więcej niż zwykły poradnik wspinaczkowy, odpowiem tak: czy chcielibyście prowadzić auto w zatłoczonym mieście, po przeczytaniu lektury w stylu: "nauka jazdy samochodem w weekend"? Żadna, nawet najmądrzejsza książka, nie sprawdzi, czy dobrze zawiązałaś węzeł! Należy pamiętać o jednej najistotniejszej sprawie: stawka to wasze życie - twoje i twojego partnera. Nawet najmniejszy błąd może kosztować bardzo dużo. Jeśli chodzi o doświadczonych kolegów, to z nimi po prostu różnie bywa. Jeden zna się na rzeczy, drugi kompletnie nie, ale stwarza pozory. Dla laika odróżnienie ich jest praktycznie niemożliwe. Poza tym, nie wspomniałem o jednym: który kolega jest w stanie poświęcić Wam w dzisiejszych czasach 6 pełnych dni (bo tyle trwa kurs skałkowy)? Mógłbyś w skrócie przedstawiæ typowy tydzień kursu wspinaczki skalnej ? -Przede wszystkim praktyka. Pierwszy dzień jest normalnym dniem wspinaczkowym. Na początku omawiam co będziemy danego dnia robić, a później wcielamy to w życie. Kursanci maja prawo popełniać błędy, a moim zadaniem jest korygowanie i czuwanie nad nimi. W praktyce spędzamy w skałach od 8-9 godzin codziennie . Wszyscy wiedzą, że wspinaczka zalicza się do sportów ekstremalnych, czyli potencjalnie niebezpiecznych. Czy jesteś w stanie zagwarantować, że wybierając się na kurs wrócimy z niego w jednym kawałku? - Tak, to prawda. Wspinaczka to sport ekstremalny, ale również jeden z bezpieczniejszych w tej grupie ryzyka. Przestrzegając podstawowych zasad bezpieczeństwa prawdopodobieństwo doznania kontuzji jest stosunkowo niewielkie. W jaki sposób powinniśmy wybrać szkole wspinaczkowa? Czy istnieją jakieś certyfikaty, jakie szkoła powinna posiadać? - W obecnych czasach mamy na rynku bardzo dużo szkól. Istnieją dwa rodzaje licencji: MENiS (Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu) oraz PZA (Polskiego Związku Alpinizmu). Koniecznością jest posiadanie przez szkole co najmniej jednej z nich. Warto zwrócić się do profesjonalistów: ludzi, którzy szkoleniami zajmują się zawodowo i czynnie się wspinają. To może teraz spytam odwrotnie. Jakich szkół powinniśmy unikać? - Osobiście nie chciałbym robić kursu skałkowego u kogoś, kto nie ma nic wspólnego ze wspinaniem, a wspina się tylko i wyłącznie po drogach kursowych. To bardzo często wypaleni wspinaczkowo ludzie i ciężko się od nich czegokolwiek nauczyć. Załóżmy, że jestem osobą całkowicie początkującą. Trafiłam na film wspinaczkowy w Internecie. Spodobało mi się i zapisałam się na kurs. Czy powinnam się wcześniej jakoś specjalnie przygotować? Najważniejsze są chęci! Super jest, gdy ktoś ma podbudowę z innych dyscyplin sportu, ale nie jest to konieczne. Jest tak jak w życiu: warto być ogólnie sprawnym. Przestrzegam wszystkich początkujących przed katorżniczym treningiem w stylu: podciąganie się na pojedynczych palcach. Jest on obdarzony dużym ryzykiem kontuzji, a przeprowadzanie go przed pójściem na kurs mija się z celem. Na zajęciach w skalach nauczycie się jak się wspinać bezpiecznie, a nie jak "zadawać" z pojedynczych palców.. Jacy ludzie przyjeżdżają na kursy? Czy wspinaczka preferuje jakiś wiek czy płeć? - Spotkałem w Hiszpanii wiosną ubiegłego roku małżeństwo z Niemiec: Ona 65 lat, On 67 lat. Jak się później okazało to byli świeżo upieczeni kursanci. Wspinać może się każdy! Bez względu na płeć i wiek. Warunkiem jest dobry stan zdrowia, poświadczony przez lekarza. Podobno kobiety charakteryzują się większą odpornością psychiczna niż mężczyźni. Czy Twoje obserwacje podczas kursów mogą to potwierdzić? - Tak właśnie jest. Nasze panie faktycznie posiadają więcej odwagi, niż niejeden mężczyzna! Tylko pozazdrościć! Czy bazując na swoim doświadczeniu instruktorskim byłbyś w stanie wyróżnić cechy, jakimi charakteryzuje się kobieta a jakimi mężczyzna w skalach? - Obserwując kursantki mogę ze spokojem stwierdzić, iż takie cechy jak: gibkość, zwinność, odwaga, roztropność, umiejętność słuchania, wytrzymałość oraz drobne palce stanowią bardzo dobra bazę do wejścia w "pionowy świat". Panowie natomiast bazują głównie na swojej tężyźnie fizycznej oraz lepiej pojmują cześć aspektów czysto mechanicznych. Czy kurs kończy się jakimś egzaminem? - Ja nie robię egzaminów, ale obserwuje dokładnie wszystkich. Egzamin musiałby być na końcu kursu, a z mojej praktyki jasno wynika, ze to właśnie w ostatni dzień wszystko "ulatuje" z głowy. Nawet najlepsi się czasami "gubią". Osobiście lubię się wspinać z absolwentami i podpatrywać jakie robią postępy. Sprawia mi to dużo satysfakcji. Serdecznie wszystkich zapraszam w skały i na moja stronę www.kmz.com.pl
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Prosimy zaloguj się lub zarejestruj. |