Logowanie

Wyszukiwanie


Strona główna arrow Artykuły arrow Wyjazdy arrow Relacja po wyprawie na Kilimandżaro
Relacja po wyprawie na Kilimandżaro Drukuj Email Wykop! Facebook Blip wiecej
Autor: Katarzna Goszczyńska   
26.03.2008.
kilimandzaroWyprawa odbyła się w składzie: Agata Ślimak, Agnieszka Leszczyńska, Kasia Goszczyńska, Jolanta Kańczugowska, Artur Kraszewski, Łukasz Łysek i Marcin Stencel. Wszyscy są czynnymi członkami sekcji wspinaczkowej Akademickiego Związku Sportowego Uniwersytetu Gdańskiego i pasjonatami gór wysokich. Jak widać grupa była mocno sfeminizowana…

Wyprawę na „afrykański dach” rozpoczęliśmy dwu-dniowymi lotami i przesiadkami… Potem było już ciekawiej! Tylko 12 godzinna podróż z Dar es Saalam do Arushy, dwie godziny snu w hostelu i mozolnie pod górę. Treking zaczyna się na wysokości 2000 m n.p.m., a pierwszy obóz rozbijamy na wysokości 3100 m n.p.m. Ten etap pokonaliśmy podziwiając wilgotny las deszczowy.

 

kilimandzaro 

W kolejnych etapach: wrzosowiska, ogromne senecje i lobelie, księżycowe wulkaniczne krajobrazy oraz sam krater i szczyt z lodowcami. W sumie podejście drogą Machame Route trwało sześć dni i było baaardzo urozmaicone. W obozie na 3900 m n.p.m. odezwał się w nas na przykład instynkt wspinaczy skałkowych! Po prostu nie mogliśmy się oprzeć pięknym bombą wulkanicznym i formą powstałym z zastygnięcia lawy! Wspinanie bulderingowe na takiej wysokości i w otaczającym nas krajobrazie dało nam masę satysfakcji i ogromnie dużo zabawy. Potem już było tylko „do góry”. W granicach 4500 m n.p.m. wszyscy poczuliśmy wpływ wysokości na organizmy. Człowiek zaczyna mieć nudności, bóle głowy i źle śpi, ale powoli aklimatyzowaliśmy się i krok po kroku zbliżaliśmy do upragnionego celu.

 

kilimandzaro 

 Ostatni obóz znajdował się na wysokości 4600 m n.p.m. i potem już tylko nocny wymarsz na szczyt, czyli w stylu alpejskim….Trwał długo i w kompletnych ciemnościach aż do świtu, bo o godzinie około 6.30 czasu miejscowego ( UTC+3h) stanęliśmy na szczycie Kilimandżaro! Na wysokości 5895 m n.p.m. Dookoła nas roztaczał się piękny widok na doliny, lodowiec i majaczący w chmurach Mount Meru. Pogodę mieliśmy przepiękną. Na szczycie spędziliśmy jakieś 30 minut i rozpoczęliśmy zejście, szczęśliwi i dziwnie spokojni. Zejście odbyło się na zasadzie: „z górki na pazurki”, czyli naprawdę szybko. W obozie dwie godziny snu i znowu zejście.  Ten dzień, 12.02.2008, skończył się noclegiem w Arushy po jakiś 18 godzinach marszu.

 

kilimandzaro

 

kilimandzaro 

Kolejne dni afrykańskiej przygody, spędziliśmy na mniejszych wysokościach. Koniecznie chcieliśmy zobaczyć Parki Narodowe, więc wybraliśmy 2 dniowe safari w Parku Narodowym Manyara i Ngorongoro, a potem już tylko relaks nad Oceanem Indyjskim…

 

ocean indyjski 

 

Sponsorzy:

sponsorzy

 

 

 

 

 

 

 

 

 




Komentarze (7)
10-11-2008 14:42
 
Wspaniała wyprawa... Ja też planuję podobny wyjazd w sierpniu i mam sporo pytań i wątpliwości. Czy ktoś z opisanej powyżej wyprawy miałby może chwilę, by odpowiedzieć choć na kilka pytań? Z góry dziękuję za każdą, najdrobniejsza pomoc w realizacji marzeń :) Proszę ładnie o odpowiedź albo tutaj, albo bezpośrednio na maila Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć :)
 
Motyl
30-09-2008 20:51
 
na taką wyprawe ja sie pisze :) 
 
Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć  
 
\n  
 
Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć 
 
 
 
rere
27-09-2008 11:46
 
Planuje podobna wyprawe w 2009 - moze sa jacys chetni by zorganizowac grupe? 
 
Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć  
 
Pzdr.
 
3solik
02-05-2008 17:34
 
Super wyprawa!!, to mój plan na 2009 r. :zzz  
 
Pozdrawiam  
Serdecznie
 
Estera
29-04-2008 17:27
 
Gratuluje !!!! zdobywcom ;)
 
Olcia Lolcia
26-04-2008 22:31
 
/fajnie sie czyta takie teksy, az chce sie pojechac w jakies takie fajne miejsce z fajna ekipa :zzz
 
min
25-04-2008 23:33
 
zazdroszcze, brzmi jak piekny wyjazd!!! gratulacje!!
 
ania

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »