Logowanie

Wyszukiwanie


Strona główna arrow Artykuły arrow Zdrowie arrow Słońce świeci nad nami
Słońce świeci nad nami Drukuj Email Wykop! Facebook Blip wiecej
Autor: Agnieszka Kraszewska   
17.07.2007.

słońceWstęp - no bo trzeba jakoś zacząć, by przekazać swoje myśli.

Przyszły wakacje! Jupi! Spędzone w Polskich skałkach czy na Weście (a może na Eaście...?) w końcu  zapowiadają się słonecznie. Będzie można wykosić jakieś super trudne, ładne, jakie-kto-woli drogi. 

Plecak już prawie spakowany, jest szpej, buty i szczoteczka do zębów, czyli to co najważniejsze. Ale...

Teraz przechodzimy do sedna - postanowiłam, że będzie konkretnie, więc rzecz w tym, że...

Każda szanująca się wspinaczka, a nawet gruboskórny wspinacz MUSI do plecaka spakować jeszcze 1 rzecz. Skoro to artykuł o zdrowiu, to nie chodzi mi, bynajmniej, o aparat fotograficzny ani wór magnezji, lecz o krem przeciwsłoneczny z filtrem...

Kilka ciekawostek, które wyszperałam, niektóre może doskonale znane, inne były dla mnie nowością, więc postanowiłam się podzielić informacją.


1. Co to jest faktor i jaki dobrać?

Faktor, czyli SPF (Sun Protection Factor), określa wysokość ochrony przed promieniami UVB, jaka zostaje uzyskana dzięki zastosowaniu danego kremu.

SPF, jest to stosunek minimalnej dawki promieni wywołującej zarumienienie na skórze posmarowanej kremem do dawki wywołującej rumień na tej samej skórze, ale bez kremu.

słońcePoza tym stopień SPF informuje nas o tym, ile procent promieniowania UVB zatrzymuje krem, przykładowo:
SPF2: blokuje 20%
SPF4: 50%
SPF10: 85%
SPF15: 93-96%
SPF25: 96%
SPF30-50: 98%
SPF60: 98,5%

Dużo osób sięga po kremy z niskimi faktorami, nie wiedząc, iż nie gwarantują one skutecznej ochrony. W wielu krajach np. USA, Japonii,  zostają one już wycofywane ze sprzedaży. W Polsce często panuje przekonanie: kupię krem z faktorem 7, bo wyższym sie nie opalę.Błąd w myśleniu. Popyt napędza podaż, w rezultacie takie kremy często można spotkać na sklepowych półkach.

 

Image2. Jeśli kupujemy krem za granicą:

 Jeśli jednak uznamy, że krem przeciwsłoneczny będzie nam niepotrzebny we Francji, a potem zmienimy zdanie i tzreba będzie go kupić na miejscu, warto wiedzieć, że  IP (Indice de Protection) to francuski odpowiednik nazwy SPF. W Niemczech możemy spotkać się z oznaczeniem LSF (Licht Schutz Factor). Poza tym,zdarzają się również symbole FP, SF lub BF.

Wszystkie powyższe oznaczenia są jednoznaczne. 

 

3. Ilość:

 Przy oznaczaniu wysokości faktora, na skórę nakłada się dużą ilość kremu-2mg/cm^2. Jeśli chciałybyśmy używać odpowiadającą badaniom ilość kremu na całe ciało, butelka 200 ml wystarczyłaby zaledwie na 6 opalań. Praktycznie, jednak, większość z nas tak obficie nie smaruje się olejkiem, wysokość ochrony jest więc o wiele niższa niż gwarantuje producent. To jeszcze jeden powód przemawiający za kremami z wyższym SPF.

 

4. Jakość:

Tu miła niespodzianka. Jakość filtru nie zależy od ceny olejku! Filtry produkowane są oddzielnie w zakładzie chemicznym, a dopiero potem dodawane do kremów. 

 

opalanie5. Zeszłoroczne pozostałości :

...należy wyrzucić. Nie należy używać zaczętych kremów, które zostały z zeszłego lata, zwłaszcza, jeśli były narażone na działanie promieni słonecznych.

 

Na koniec :

Miłego opalania "na heban", życzy Autorka, natchniona do napisania artykułu pieczeniem i swędzeniem pleców w kolorze (BU)RAK, ale po raz ostatni.  




Komentarze (2)
24-06-2008 19:41
 
:grin
 
Nudi
17-08-2007 01:04
 
rewelacyjny artykuł, przecież ważne rady, bez dwóch zdań, ot co. :) 
życzę opalania się raczej na "czekoladkę" (choć w mniejszym stopniu) niż na (BU)RACZKA :)
 
mniej opalona

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »