|
Polski listopad- szaro-buro i na dodatek pada. Wystarczy 15 minut na lotnisko w Gdańsku, 3h lotu i jesteśmy w krainie pomarańczami i winem płynącej. Hiszpania wita! O wspiananiu-jak zwykle w moim wydaniu- krótko, zwięźle i praktycznie. Całe wybrzeże Costa Blanca oferuje tyle rejonów, że nie sposób przewspinać je w ciągu 10 dni, więc wobec tychże ograniczeń mam przyjemność zaporosić do podróży po Sella oraz Gandia.
 Wspinanie Sella Z pewną nutką nieśmiałości lecieliśmy do Hiszpanii w połowie listopada. Nasze obawy budziła poprzednia podróż do Siurany mniej więcej o tej samej porze roku. Nie ukrywajmy, w Siuranie było zimno- wtedy właśnie pomyślałam, że puchówka przyjacielem wspinacza. Na Costa Blanca potrzebne były okulary słoneczne, chustka na głowę, co by udaru od słońca nie dostać. Wspinanie bez koszulek, polar ogłął raczej dno plecaka. Tylko pierwsze 3 dni zaskoczeni byliśmy przez silny wiatr, dosłownie zrzucający ze skały, ale kolejny tydzień zrekompensował nam pierwszy weekend.Poza praktycznymi informacjami, które zaraz nastąpią na czoło wysuwa się: och, ach, jak pięknie- zarówno skała jak i okolice na prawdę godne polecenia, ale to najlepiej oddają zdjęcia.  Mysza w jednym z sektorów w Sella  Kuba napiera Praktycznie: Dojazd: Lot do Alicante ( z Trójmiasta Ryanair- da sie super tanio) Na lotnisku 8 wypożyczalni samochodów do wyboru, polecamy Record (dobrze bo tanio). Rezerwację (bezpłatną) najlepiej wykonać wcześniej przez internet, bo może zabraknąć tanich aut. By zapłacić, trzeba mieć kartę kredytową lub Visę Debit. Gotówką się nie da w Record ani w kilku innych wypożyczalniach, a sprawdzisliśmy jakieś 5 z 8miu. Przy płatności Visą Debit dodatkowo obowiązkowo trzeba wykupić ubezpieczenie samochodu-4E za dzień. Szczerze mówiąc- jeżdżąc pod sektory w Sella, uznaliśmy, że dobrze się stało, że ubezpieczenie musieliśmy wykupić. Dojazd autostradą lub równoległą do niej drogą ekspresową (najlepiej przejechać kawałek autostradą w stronę Walencji, a po ok 10km zjechać na N332, gdyż początek autostrady jest za darmo). W Benidormie lub Villa Jollousa kierujemy się na Fenistrat, stamtąd do Sella. Da się bez wypożyczania auta- do Benidormu lokalnymi środkami komunikacji, stamtąd stop lub taxi, ale mało wygodne, no i jeśłi nie śpi się na kempingu, to trzeba codziennie pod skały jakieś 6km podchodzić.  Dzień restowy w Vila Joullosa Noclegi Sella 1. Opcja niskobudżetowa- krzaki- jak ktoś chce to spokojnie się da, mały problem z myciem 2. Namiot na kempingu Font de l'Arc za Sella-4E za osobę za noc- dostęp do jadalni w refugio, ale nie ma tam gazu. 3. Samo refugio Font de'l Arc- 6E za osobę- poddasze nad jadalnią- klaustofobicznie, brak światła, materace na ziemii, wspinacze w jadalni do późnych godzin- namiot zdaje sie lepszym wyborem Zarówno śpiąc na kempie jak i mieszkając w refugio do dyspozycji mamy prysznic (szkoda, że gdy tam nocowaliśmy przez 3 dni nie było ciepłej wody) oraz latryna- nos was zaprowadzi 4. Kwatery w Sella- opłacalne przy wynajęciu przez większą ilość osób, ale 13 E za os trzeba liczyć lekką ręką. Dojazd pod skały ok 5km. 5. Orange House w Fenistarcie- przy 10 osobach można zejść do 7,5 E za osobę, ale trzezba sie potargować:) Stamtąd ok 15km w skały. 6. Benidorm-hotele, hostele, apartamenty, ale troszkę dalej dojazd no i mieszkanie w mieście bloków, a nie hiszpańskiej wiosce w otoczeniu skał.  Wspinanie w Gandia Gandia 1. Dojazd z Selli ok.1h autostradą- w tym przypadku lepiej poświęcić 6E w jedną stronę i 5,10 spowrotem niż tłuc się N332 przez wszytkie wioski, w każdej światła i korki. Jeśli jednak ktoś ma ochotę, to niech przeznaczy na dojaz min. 2h. 2. Nocleg w Gdndii-pole namiotowe w centrum- dość drogie, ok 12E osoba  Wspinanie w Gandia Wspinanie: Sella Najbliższe sektory-piony, dziurki, krawądki, bardzo ostra skała, niewyślizgana, po 2 dniach wspinu skałowstęt murowany. W zasadzie sektory tworzą jedną całość- kilkuset metrowy mur. Kawałek dalej-Wild Side-trudne drogi w ostrym przewieszeniu. W okolicach nie brakuje dróg wielowyciągowych zarówno obitych jak i na własnej asekuracji, do tych drugich wskazany kask. Z wielu wielowyciągwek- drogi zejściowe. Nasłonecznienie w zalezności od pory dnia i sektoru.  Wspinanie w Gandia Gandia Przewieszenia po klamach, kaloryfery, nacieki, okapy, czyli siła rządzi:) Piony tez się znajdą. Niektóre początki dróg trochę śliskie. W oddali widok na morze, pod skałami sady mandarynek i pomarańczy. Brak cienia, nawet podczas drugiego pobytu 4-7 grudnia udało nam się opalić i o 12:00 spływało się ze skały. W weekedny dużo wspinaczy, co nie oznacza kolejek pod drogami. Jedzenie Najlepiej kupić w Benidormie, aczkolwiek w Fenistracie czy Selli male sklepiki też się znają, z poprawką na wyższe ceny. W Sella i Fenistarcie bary, kafejki. W refugio nie było gazu, gdy tam mieszkaliśmy, gaz można kupić w Benidormie (na obrzeżach w centrum handlowym) Ceny jedzenia w centrum w Benidormie porównywalne do polskich, mięso i ser trochę droższe.  Przewieszony sektor 1min od kempingu Przewodnik Do kupienia w Orange House w Fenistarcie-24 E lub przez internet. Dużo info na www.rockfax.com Internet Wi-fi w niektórych kwaterach w Sella, w Orange Housie, w barze w Sella, komputerki w McDonalds w Benidormie  Na szczycie wielowyciągówki w Sella
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Prosimy zaloguj się lub zarejestruj. |