Logowanie

Wyszukiwanie


Strona główna
Zawody w "Północnej stolicy" Drukuj Email Wykop! Facebook Blip wiecej
Autor: Aleksandra Przybysz   
23.01.2008.

pekinZainspirowana niedawno przeczytanym artykułem „Zawody na Wyspach", dodatkowo podsycona zaproszeniem: „Chcesz zostać redaktorką wspinaczki.pl? ” siadłam przed komputerem łudząc się że lokalne zawody wspinaczkowe w Państwie Środka zwrócą czyjąś uwagę na tym serwisie. Może to odległość od Polski (czyt. tęsknota) sprawia, że człowiek wykorzystuje każdą nadarzającą się okazję by użyć języka polskiego.

W moim przypadku zaczęło się od odświeżenia starych znajomości mailowych a tych starych nękania zbyt często pisanymi listami. Następny krok to ten artykuł. Co będzie dalej ..., czas pokaże.

Ale do rzeczy.

1 grudnia 2007. Miejsce: ściana wspinaczkowa Extreme Experience („Boulder Bar”) dzielnica Pingod miasta Pekin. Od 13:00 zaczyna robić się tłoczno. Zawodnicy zaczynają się schodzić, przebierać, rozgrzewać. Czuć napięcie. Już za niecałą godzinę dźwięk gongu rozpocznie doroczne towarzyskie zawody boulderowe miasta Pekin.

W Chinach liczy się organizacja i ta zasada nie omija nawet najbardziej błahych zawodów. Już procedura rejestracji internetowej to istny test wytrzymałości psychicznej. Dzień wcześniej z chińskim kolegą, którego imię w polskim tłumaczeniu to "Budować Kraj" zasiedliśmy przy klawiaturze komputera w celu odpowiedzi na niezliczoną liczbę pytań, włączając nawet opis osób towarzyszących. Co do organizacji samych zawodów, to na niecałe 40 startujących osób i jedynie 3 problemy w pojedynczej serii przypadało: 12 sędziów pomniejszych, 1 sędzia główny, 3 czyścicieli chwytów, 2 komentatorów i 2 barmanów/kelnerów.

Ano właśnie! Ścianka to nie tylko obiekt sportowy - to również bar/pub, w którym pomiędzy boulderami można "strzelić" drinka lub piwko. Problem można mieć za to z napiciem się wody lub innego (poza Coca colą) niealkoholowego napoju.

Godzina 14:00 - wszystko zgodnie z planem - zawody rozpoczęte. Najpierw wykład z zasad i bezpieczeństwa zawodów oraz krótkie przedstawienie sędziów. Ciekawostką jest, że oprócz imienia i nazwiska dodatkową i bardzo ważną informacją jest podanie narodowości/rasy - "najlepsza" to Han - rasa prawdziwych, rodowitych Chińczyków.

Dźwięk gongu i przedzierając się przez chmury tytoniowego dymu (w końcu to bar) można wystartować na wybranym problemie. Formuła znana - flash z dodatkowymi punktami za pokonane problemu w pierwszej próbie. Dwie serie po 40 minut. W serii tylko 3 problemy. Dla kobiet dodatkowe chwyty oznaczone czerwoną taśmą. Bouldery - jak na poziom zawodników - bardzo trudne. Dzięki temu z rzadka oglądane topowanie nagradzane było wręcz niespotykanym aplauzem. Całość przebiegła bardzo sprawnie, w bardzo miłej atmosferze i praktycznie bez udziału widowni. Czasami nawet z wrażeniem, że to nie zawody tylko wspólne cotygodniowe wspinanie.

Zjawiskiem raczej zaskakującym dla polskiego wspinacza jest fakt, że przez cały czas trwania zawodów stoły baru pełne były półmisków z poczęstunkiem i na bieżąco dopełnianych dzbanków z napojami (z piwem pojawiły się dopiero po zakończeniu zawodów:)). Rozdanie nagród i można było zająć się tym, co po ciężkim dniu "pracy" wychodzi najlepiej i do czego miejsce zwane barem zostało stworzone.

 

wspinaczka
Foto: Mateusz Krzyżosiak
 

 
Zdjęcia do obejrzenia na stronie: http://www.exbear.com/community/group/topic.aspx?tid=3216#14522

 

Wyniki zawodów:

Mężczyźni:
1. Yingran
2. Xupengyuan
3. Molin

Kobiety:
1. Mulan (Aleksandra Przybysz)
2. Daichen
3. Linyun




Komentarze (4)
28-01-2008 10:23
 
Grzybu, pocwicz ortografie ;) 
A swoja droga, przydalby sie w naszym kraju jakis profesjonalny dziennikarz sportowy ktory zna sie na wspinaniu. Zawsze mnie to denerwowalo ze nie ma nikogo kto by napisal cokolwiek o wspinaniu, no ale skad, skoro nikt nie wie o co tu chodzi. Trzeba by rozszerzyc liste podstawowych dyscyplin sportu o wspinaczke. Moze olimpiada cos pomoze... 
Moze potem paru dziennikarzy zajrzy tu po informacje :) 
Pozdr
 
Marta S.
28-01-2008 00:17
 
fajny artykol ;) pozdrawiam i czekam na wiecej ;) moze po powrocie do Polski na dziennikarstwo sie wybierzesz ;) ?
 
grzybu
23-01-2008 23:23
 
No tak, skoro tam takie zaludnienie to trzeba wykorzystac do sedziowania
 
Aga
23-01-2008 13:51
 
Ale fajnie, kiedys bylam tam turystycznie, nawet zaszlam raz na te scianke. Faktycznie wszystko wyglada tam inaczej, chcial bym tam jeszcze wrocic jak to teraz czytam. 
Tak na marginesie gratuluje miejsca Ola!
 
Korka

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Prosimy zaloguj się lub zarejestruj.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Sonda

Mój ulubiony rodzaj wspinania